niedziela, 7 listopada 2010

Piszę durne wiersze o jaszczurkach, strachu i syropie lawendowym, i staram się nie myśleć co będzie kiedy odwieziesz mnie na lotnisko i nie będziemy już mieli sobie nic więcej do powiedzenia, i jedyne co zostanie to odwrócić się na pięcie i zacząć rozpaczliwie płakać, aż wszyscy wokół będą patrzeć podejrzliwie albo i nie, bo kto widział terrorystę w czerwonych okularach z torbą wypchaną lawendowymi syropami.

4 komentarze:

dusia. pisze...

witam, przypadkiem trafiłam na twojego bloga i przeczytawszy kilka notek oraz rubryczkę 'o mnie' stwierdziłam, że musisz być fascynującą osobą. :)
pisz częściej, bo światnie się to czyta!
pozdrawiam, dusia.

inwentaryzacja pisze...

dzięki :)

Twój Grzech pisze...

A czy wiesz co jedzą jaszczurki gdy chcą by im odrosły utracone kończynki?

Shilo pisze...

Pokój Tobie! 1.- wypocznij; 2.- najedz się; 3.- ucz się; 4.- czyń co umiesz; 5.- działaj ostrożnie 6.- pamietaj, że jesteś największym cudem na świecie 7.- odezwij sie do Grzesia. Radosnego dnia!