Co można robić jak już wszyscy wyjadą?
Spać do późna, zwlekać się z łóżka i dojadać resztki łakoci z lodówki.
Tęsknić.
Oglądać zdjęcia Twoich byłych.
Układać w głowie niedokończone zdania do nieistniejących książek.
Biegać i tracić oddech.
Zastanawiać się czy hot body workout czy yoga.
Creme brulee czy waniliowe lody.
Myśleć nad frapującą puentą do momentu, aż całkiem straci na znaczeniu.
niedziela, 9 maja 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarze:
Prześlij komentarz