W zimnym przedziale pociagu relacji kraków główny-warszawa centralna przychodzą do głowy najlepsze zdania, ale nie ma długopisu. Nieutrwalone zostają zatem gdzieś na torach i szybko znikają pod śniegiem. A chciałam Ci przecież tyle powiedzieć.
(o czym? o kochaniu i nie-mówieniu kochamcię, o czekaniu i tęsknocie -albo czasem jej braku-, o niepewności, pewności i innych demonach zycia codziennego, ale wszystko zostało pod śniegiem, więc piszę ci tylko te bzdurne mejle o rumuńskim disco)
piątek, 22 stycznia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
7 komentarze:
Podczas podróży często się pojawiają trafne myśli, szybko ulatujące z głowy. Dlatego ja zawsze mam przy sobie jakiś długopis i notes do zapisywania.
halo centralo!
Taak urok podróży naszymi polskimi pociągami niewątpliwie sprzyja różnorakim refleksjom;) Pozdrawiam.
długo jeszcze będziemy jechać tym zimnym pociągiem z krakowa do warszawy?
dlugo! nie wiesz jakie teraz warunki na torach?
napisze, napisze, czekam na hydraulika! :)
Zgadzam się. Pociągi relacji krk-wwa są naprawdę pomocne w wszelkiego rodzaju refleksjach. Można przemyśleć sto razy własne życie.
Prześlij komentarz