No i jestem.
I duzo ziewam, mysle i tesknie.
Z cyklu drogie dzieci, jesli chcecie sie poczuc jakby anulowany lot to byla tylko i wylacznie wasza wina, to z calego serca polecam Polskie Linie Lotnicze Lot. Bankrutujcie szybciej.
Jeszcze w drodze do Chicago smiejemy sie, ze po roku amerykanskiego snu Polska porazi mnie jeszcze w samolocie. O zgrozo, poraza mnie juz w kolejce, gdzie pani spiesznie informuje, ze lot odwolany i bedzie dopiero jutro i w ogole to dlaczego ja o tym nie wiem (dobre pytanie). Potem sa klimaty w stylu panie z biura krzycza, ze wezwa na nas policje, ja prosze o procedure skladania skarg i zazalen, i udaje mi sie wyleciec tego samego dnia (z roznymi perypetiami w kopenhadze) tylko dlatego, ze swoja tesknote, smutek i zal zmienilam w zlosc plus troche upierdliwosci albo na odwrot.
Dwa dni wczesniej zastanawiamy sie, w glupich zartach, jak podrozuja ci bardzo otyli amerykanie. Dwa dni pozniej na trasie przez ocean, mam miejsce obok, a jakze, takiej pani. Ktora wylewa mi sie troszke znad i spod podlokietnika. Taka zla karma.
Ale jestem i czytam o Airbusie. Zawsze staram sie pocieszac, ze skoro teraz cos takiego sie zdarzylo, to limit wypadkow sie wyczerpal albo chociaz zmiejszyl i mi sie juz nic nie stanie. Limit wypadkow, dobre sobie. Chyba powinnam spytac a co gdyby to byl moj Airbus, ale zmeczenie robi swoje i dzis juz o nic nie pytam.
No wiec jestem, i jest fajnie. Pies z posiwiala brodka i naroslem na oku i na lapkach, ale nadal to najpiekniejszy pies swiata. Pyszna kolacja z rodzicami i bratem, truskawki, plotki i smiechy. Czuje sie jakbym cofnela sie w czasie i nigdy nie wyjechala. Co jest dobre i jest zle.
Nagle rok zycia, rok prozy zycia jest jakby wyjety z zyciorysu. Nigdy mnie tam nie bylo, nigdy stad nie wyjechalam, to byl tylko sen, z ktorego teraz trzeba sie obudzic i w deszczu czlapac na rojbusa.
poniedziałek, 1 czerwca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
moze sie kiedys spotkamy w rojbusie :)
tylko, ze moj rojbus nie jest Twoim rojbusem, jakkolwiek groznie to nie brzmi ;)
Prześlij komentarz