Co się liczy kiedy mam PMS?
To, że nie pamiętasz o której zaczynam środowe zajęcia,
że zapominasz, że przecież nazajutrz mam egzamin z psychologii,
że ucieka Ci z głowy, żeby zapytać jak było u dentysty,
że przygotowujesz prezentację i wracasz z pracy o nieprzyzwoitych porach,
że nie jestem jedyną kobietą, z którą konsultujesz który krawat pasuje do tej marynarki (królu złoty, co za absurd, ale jakie to ważne, jakie to głupio ważne),
że od dawien dawna nie mieliśmy czasu na wspólną kąpiel z pianą i winem,
że ciasto nie wyszło takie jak powinno,
że lodówka jest przeraźliwie pusta i takież też jest moje konto i głowa i głowa,
i jeszcze to, że patrzysz na mnie takim smutnym wzrokiem
albo to, że nie patrzysz na mnie wcale.
Co się liczy cały inny czas?
Że jesteśmy
czwartek, 26 lutego 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
5 komentarze:
:*
ach, jak ja Cię rozumiem :)
to ja się zapytam: umierasz na tę swoją wstydliwą pruchnicę?
albo też próchnicę, cóż.
Umieram, ale powoli, bo wizytę mam dopiero za miesiąc :-(
czeko,czeko - czy nie lepiej sprawić sobie od razu szczękę nowoczesną ?
Prześlij komentarz